Witaj na blogu Recenzje Chrześcijańskie!
 

Więcej śmiechu dla dobra małżeństwa – Mark Gungor

„Małżeństwo jest procesem, nie produktem” – Mark Gungor

Są takie książki, których nie powinno czytać się w miejscach publicznych. Ja zaryzykowałam i swój egzemplarz  książki pt. „Więcej śmiechu dla dobra małżeństwa” czytałam w komunikacji miejskiej. Nie dziwne, że mój szeroki uśmiech na twarzy spowodowany anegdotami Marka Gungora, spotkał się z pytającym wzrokiem współtowarzyszy podróży. To nic! Bawiłam się świetnie!

Książka jest w dużej mierze powtórzeniem zagadnień omówionych przez autora podczas seminarium „Przez śmiech do lepszego małżeństwa”. Przeczytamy więc w niej słynną historię o dwóch mózgach, pustym pudełku, czy  o pięciu krokach do udanego seksu. Niektóre wątki z przywołanego wykładu zostały rozwinięte, inne streszczone lub pominięte.  We wstępie książki, najzabawniejszy pastor świata zakłada, że na jej lekturę zdobędą się raczej kobiety, ponieważ mężczyźni uważają, że najlepszą rzeczą dla ich małżeństwa jest zostawienie tej relacji w spokoju. Ale gdy już jakiś pan otworzy zielony poradnik, Gungor przypuszcza, że zacznie go czytać od części o seksie. Cóż za znajomość życia… : ).

Zabawny, praktyczny, szczery!

Myślę, że w chrześcijańskich małżeństwach problemy bywają przeduchawiane. Wierzący latami czekają na nadprzyrodzone, Boże przynaglenia do zmian, a zapominają, że czasem wystarczy przyjąć nieco inną postawę, żeby małżeństwo stało się spokojną przystanią. Odnoszę wrażenie, że Gungor motywuje nas właśnie do takiego zwrotu w myśleniu. Kluczem do udanego małżeństwa według autora recenzowanej publikacji jest przede wszystkim zrozumienie współmałżonka i zaakceptowanie pewnych odmiennych cech płci przeciwnej. Na przykład pastor tłumaczy kobietom, że mężczyzna nigdy nie będzie ich najlepszą przyjaciółką, chociaż właśnie tego od swoich mężów oczekują żony.  Z drugiej strony, Gungor zachęca obie płcie do czynienia ustępstw wobec siebie nawzajem i uszanowania potrzeb emocjonalnych drugiej połówki. W zasadniczej części książki pastor wyjaśnia różnice w męskim i kobiecym postrzeganiu świata, na tle których dochodzi do najpoważniejszych nieporozumień małżeńskich. Przekonuje, że mężczyźni i kobiety nie są jednakowi – myślą inaczej, komunikują się w odmienny sposób i pragną czegoś innego. Kobiety dają, mężczyźni biorą. Nie ważne jednak w jak trudnej sytuacji znajduje się para, jeśli tylko małżonkowie pragną być razem i będą trwać w Bożej miłości, ich relacja udoskonali się.

Kiedy czujemy, że popełniliśmy wiele głupot i przekroczyliśmy granice, których nie powinniśmy, pozostaje nam wcisnąć guzik resetu. Według Marka Gungora jego uaktywnienie jest dla wierzących małżonków obligatoryjne. Przez „reset” autor rozumie przebaczenie. Tego uczył nas Jezus. Rozwód nie jest rozwiązaniem, ale ucieczką. Zmęczonym sporami parom wydaje się, że mają tylko dwie opcje: pozostać w skonfliktowanym małżeństwie i być nieszczęśliwymi albo rozstać się i w końcu być szczęśliwymi. Pastor powołuje się jednak na badania socjologiczne, które absolutnie nie potwierdzają takich zależności. Rozwód nie oznacza lepszego życia. Korzyści będące jego rezultatem są mocno wyolbrzymione.

Polecam książkę „Więcej śmiechu dla dobra małżeństwa”. Jeśli jesteście fanami praktycznych porad Marka Gungora, ta pozycja na pewno Wam się spodoba. Dzięki niej utrwalicie i uzupełnicie wiedzę zdobytą podczas najsłynniejszego na świecie seminarium dla małżeństw.

Oprawa: miękka | Liczba stron: 296 | Wydawnictwo:  Vocatio | Data wydania: 2016 | Cena: 35,9o PLN

 

Written by

Miłośniczka Biblii, pięknych słów, ładnych dźwięków, kodeksu postępowania cywilnego i wyżłów.

Brak komentarzy

Jestem ciekawa Twojej opinii!