Witaj na blogu Recenzje Chrześcijańskie!

Miniony piątek powinien być ważny dla każdego wierzącego. Premierę kinową miała bowiem ekranizacja „Chaty”, która nieoficjalnie znajduje się w czołówce stu powieściowych bestsellerów wszech czasów. Dlatego mimo chrześcijańskiego przesłania, dofinansowania działań reklamowych recenzowanej produkcji pozazdrościć może niejedna  świecka realizacja.

Jezus (Aviv Alush), Mack Phillips (Sam Worthington), Tata (Octavia Spencer) i Sarayu (Sumire Matsubara)

Pod pewnymi względami powieść Williama P. Younga jest bardzo wdzięcznym materiałem na film, ponieważ autor słowem i pisarskim talentem stworzył idealne warunki przyrodnicze  dla procesu uzdrawiania skomplikowanej duszy swojego bohatera. W rzewistości raj zagrała w filmie flora Kolumbii Brytyjskiej, która powinna dostać jakąś prestiżową nagrodę za atmosferę, którą tworzy. Piękne zdjęcia to połowa sukcesu filmu.

Jednak idąc na pokaz, jeszcze bardziej byłam zainteresowana warstwą filozoficzną ekranizacji. Książka w swojej istocie jest studium dotyczącym wiary, pełnym złotych myśli i pytań o cierpienie. Film mógł być zarówno przegadany, jak i bardzo spłycony. Scenarzysta wybrał jeszcze inną drogę. Przeniósł do filmu najistotniejsze elementy dialogów między Mackiem a Trójcą, a aktorzy pokazali emocje towarzyszące przemianie ojca zamordowanej Missy.

TS_D28-3280.cr2Ekranizacja „Chaty” w prostszy niż książka sposób, bo angażując także nasz zmysł wzroku, pokazuje aktywną miłość Boga. Otulony nią został nie tylko Mack, ale też i widownia, która od połowy seansu po cichutku szlochała. Główny bohater wykazywał niewielką inicjatywę w zbliżeniu się do Boga. To mieszkańcy chaty z poszanowaniem integralności Macka robili wszystko, żeby ten mógł poczuć całkowitą wolność od Wielkiego Smutku. Oderwanie od utrwalonych stereotypów Trójcy przez bezpośredniość charakteru Taty i nadanie mu kobiecej postaci (Olivia Spencer) oraz delikatność Jezusa (Avraham Alush), a także spontaniczność Ducha Świętego (Sumire Matsubara) otwiera umysł i serce na kwestionowane w innych okolicznościach zapewnienia o Bożej, dobrej naturze.

Najbardziej przeżyłam spotkanie Mackenzie’go z Sofią,  czyli Mądrością, chociaż moim zdaniem nie była to najlepiej zagrana scena filmu. Moment, kiedy tata Missy musiał dokonać sądu nad własnymi dziećmi i w końcu postanowił oddać samego siebie, przypomina serce Boga do człowieka, któremu wcale nie jest obojętne życie nawet najbardziej czarnego charakteru.

Zarówno książka jak i film są wielopłaszczyznowe. Każdy dialog może być podstawą do długich rozmów dotykających najgłębszych emocji człowieka, wartości, sensu życia lub wiary. O wrażeniach po seansie „Chaty” wciąż dyskutuję z przyjaciółmi i nadal czuję niedosyt wyczerpującego omówienia wszystkich poruszanych w filmie wątków.  Zapraszam więc do kina i dzielenia się swoimi przemyśleniami.

Udostępnij
Written by

Miłośniczka Biblii, pięknych słów, ładnych dźwięków, złotych myśli i wyżłów.

Ostatnie komentarze
  • Kocham ten film. A bóg kocha uzdrawiać ludzkie dusze! chcesz przeżyc chate osoboście? polecam zgłebic temat poprzez ksiązki: zniszczony obraz (wyd w wyłomie), czy zintergrowane podeście do słuzby uzdrowienia 😉

  • Zgadzam się z tobą NataliO, „Chata” jest powieścią i nie ma co szukać na siłę odwzorowania w Biblii .przykro słucha się osądu i hejtu co poniektórych chrześcijan,którzy dają pod wątpliwość każdy jeden wątek. fakt, iż bóg objawił się w ciele koBieTy nie jest dla mnie kontrowersyjny,nie zapominajmy ze bóg działa,zarówno przez meżczyznę jak i kobietę. Nie jest on ograniczony płcią. Przesłanie chatY jest dla mnie bardzo dogłębnie poruszajace, ukazuje nam boga, który nie jest obojętny na nasz ból,osobistą tragedię, a przede wszYstkim fakt ,iż nie jest on jego twÓrcą.Powieść w pełni obrazuje nam naturę Bożą i odpowiada na pytania które ludzie stawiają sobie na różnych etapach życia. -„czy Bóg karze?” Nie ,nie karze bo grzech sam w sobie jest karą! Przemiana jaką dokonał bog w głównYm bohaterZe Wywołuje chęć do dalszego poznawania Go i jego miłości do nas.dlatego tak bardzo bede broniła tej powieści ,niezwykle potrzebna na te czasy,ludzie potrzebują podniesienia i ukojenia a bóg ma swoje sposoby aby sie „upominać” przez filmY i ksiażki dlatego choĆby jedna osoba przyjdzie do jezusa poprzez ta powieść to warto!!!

  • amen natalio :)

  • Piszę ten tekst dwa dni po obejrzeniu filmu, by przywołać serce do rozumu. Wybieracie się na ” Chatę” ? Zabieracie znajomych/rodzinę? Jestem ZA, a nawet PRZECIW….

    Przedwczoraj oglądałem „Chatę.” Tego tekstu nie chciałem pisać od razu, by emocje nie były silniejsze niż rozsądek. Film opowiada o bólu, śmierci, przebaczeniu, osądzaniu i postrzeganiu Boga z ludzkiej perspektywy. Prawda o Bożym sercu, która jest tam przedstawiona nie powoduje moich zastrzeżeń, ba, myślę nawet, że dla wielu ludzi będą to rzeczy odkrywcze i potrzebne. Myślę też, że wielu ludzi ten film może zainspirować do dalszych poszukiwań Boga i głębszych pytań o sens życia. To, że Twoje emocje będą poruszone jest pewne, niezależnie od tego czy uważasz się za osobę wierzącą czy nie. Na pewno coś z niego weźmiesz. Chcę Ci jednak powiedzieć, że to tylko niewielki smaczek tego co możesz znaleźć w Biblii i w prawdziwym DUCHOWYM nowym narodzeniu ( J 3,3 ).

    Film wzbudza wiele kontrowersji i nie zamierzałem o nim pisać tylko po obejrzeniu trailera. Nie będę jednak dawał swoich odpowiedzi na pytania, które powinny się pojawić u każdego kto ten film obejrzy. I podobnie jak twórcy zachęcam Cię do samodzielnego szukania, głębszego wejrzenia, poświęcenia czasu. Pytania, którymi chcę Cię zachęcić i zaintrygować to –

    Czy doskonały Bóg – Ojciec musi w XXI wieku przedstawiać się nagle jako kobieta, bo już nie jest doskonałym Ojcem?

    Z kim kojarzy Ci się czarnoskóra Matka- Tatko?

    Czy wiesz kogo Biblia przedstawia jako naszego Orędownika, osobę, która bez przerwy wstawia się za nami? (Hbr 7, 25 ; 1Jana 2,1 )

    Kogo Pismo Święte nazywa Przewodnikiem i Pocieszycielem ? (J 14, 26 ; 16,7)

    Czy Bóg w ogóle przedstawia się kiedyś w Biblii jako kobieta?

    A może Matka Natura?

    Czy Bóg rzeczywiście widzi nas jako energię i ciepło?

    To pytania, na które Nowy Testament daje bardzo precyzyjne odpowiedzi. Odpowiedzi te są ważne, bo małe przeinaczenia i zakłamania tworzą rysę, a potem pęknięcia i wypaczają obraz Boga. Jeśli ten lub inny film skłoni Was do głębszej refleksji o istocie i sercu Boga to git. Nie przyjmujcie jednak ślepo, że wszystko co wygląda na Biblijne i dobre jest takie w 100%. Inne religie też zachęcają do wybaczania i dobrego życia. Czy się czepiam? Zalecam po prostu rozwagę. Zachęcam byście szukali sami, bezpośrednio w Słowie Bożym. Wtedy żaden człowiek nie wmówi Wam, że jest inaczej, ponieważ Bóg jest niezmienny, a słowo jego trwa na wieki. Będziecie dokładnie wiedzieli komu zaufaliście i jakie są obietnice dla Was przeznaczone. Ewangelia jest mocą Bożą, która prawdziwie zmienia życie człowieka. Nie przez religię ale przez relacje – z Ojcem, przez Syna, w Duchu Świętym. Czytajcie, módlcie się w oparciu o Słowo Boże, wzrastajcie w poznaniu Boga i swojej prawdziwej tożsamości w tym świecie i przyszłym.

    Zaufaj Panu z całego swojego serca i nie polegaj na własnym rozumie. Gdyż Bóg daje mądrość, z jego ust pochodzi poznanie i rozum.

    Przypowieści 3,5 ; 2,6