Witaj na blogu Recenzje Chrześcijańskie!
 

Jak nie zbankrutować w święta Bożego Narodzenia? – czyli o zakupach rozłożonych w czasie…

Tytuł mojego wpisu nie wskazuje na to, że nie uzupełniałam bloga od grudnia zeszłego roku. Nie oznacza także, że wpadłam w szał przedświąteczny szybciej niż centra handlowe. Nagłówek mojego posta świadczy natomiast o fakcie, że gdy tylko kończy się lato, intensywnie szykuję się do wigilii Bożego Narodzenia.

Najbliższa rodzina męża i moja tworzy dość pokaźną grupę osób, którą chcielibyśmy indywidualnie obdarować prezentami oddającymi to, jak cenni są dla nas. Są to prezenty z kategorii porządnych ale nie najdroższych. Gdybyśmy więc chcieli kupić wszystkie podarunki w grudniu, najprawdopodobniej nie starczyłoby nam środków finansowych, żeby dojechać do porozrzucanej po Polsce rodzinie i wręczyć bliskim nabyte dla nich prezenty :). Jest to bowiem jedyny miesiąc, w którym tak dużo prezentów daje się jednocześnie. Ponieważ w naszym małżeństwie nie godzimy się na żadne pożyczki, wraz z mężem wdrożyliśmy system podarunkowy, który realizujemy przez cały rok, co pozwala nam przetrwać grudzień z zapasem finansowym.

Jak to robimy?

  • Wypatrujemy potrzeb innych przez cały rok – od wiosny słuchamy uważnie członków naszej rodziny i wyławiamy z ich wypowiedzi informacje o rzeczach, które chcieliby, potrzebowaliby lub które się zepsuły. Obserwujemy też ich domy i wypatrujemy, co może im usprawnić życie.
  • Spostrzeżenia zapisujemy w małym notesie trzymanym pod ręką – w kuchennej szufladzie. Na każdej stronie widnieje imię kolejnej osoby z rodziny, a pod nim lista pomysłów.
  • Następnie naradzamy się z mężem, wybieramy według nas najlepszy prezent spośród wynotowanych propozycji przypadającą na daną osobę i…
  • …przystępujemy do realizacji!!! Liczbę osób staramy się podzielić przez miesiące, które zostały do świąt i w tym systemie kupujemy prezenty. Czasem, gdy trafimy na ładny prezent kupujemy go nawet na wiele miesięcy przed Gwiazdką i odkładamy na półeczkę.

Z praktyki wiemy, że w grudniu pojawia się mnóstwo nieprzewidzianych wydatków. Są spotkania obiadowe, składkowe wigilie, wręczanie symbolicznych prezencików (książki są niezawodne!) dobrym znajomym, dodatkowe wyjazdy itp. Dlatego powyższy system sprawi, że nie odczujemy za bardzo konsumpcyjnej gorączki i spokojnie spędzimy świąteczny czas.

Zdaję sobie sprawę, że w chrześcijanie różnie podchodzą do kwestii obchodzenia Bożego Narodzenia bądź nawet uczestniczenia w nim. Bez względu na przekonania, dobry dar otwiera serce drugiego człowieka i może być wyrazem Bożej miłości oraz stać się okazją do głoszenia Ewangelii.

Mam nadzieję, że garść powyższych rad okaże się dla Was przydatna. A może chcielibyście podzielić się swoimi radami na temat przygotowań świątecznych podarunków? Czekam na Wasze komentarze.

foto: olddesignshop.com

Udostępnij
Written by

Miłośniczka Biblii, pięknych słów, ładnych dźwięków, złotych myśli i wyżłów.

Ostatnie komentarze
  • Sprytne :)

Jestem ciekawa Twojej opinii!